

Znajdziesz mnie tu

Czy jesteś wielozadaniowy? Wykonujesz tysiące zadań w jednym momencie? Sprawdź czym jest multizadaniowość i pobierz test, by określić, jak bardzo masz rozwinięta ta umiejętność
Czy naprawdę potrafisz robić kilka rzeczy jednocześnie? W dzisiejszym świecie to niemal standard – piszemy maile w trakcie spotkania, gotujemy obiad, rozmawiając przez telefon, a wieczorem oglądamy serial i jednocześnie przeglądamy media społecznościowe. Ale czy wielozadaniowy tryb działania faktycznie zwiększa naszą efektywność, czy może to tylko iluzja? Co tak naprawdę dzieje się w naszym mózgu, gdy próbujemy wykonywać kilka zadań naraz? Sprawdź, co mówi na ten temat nauka – a na końcu tekstu pobierz test, który pomoże ci ocenić, czy tzw. multitasking to ty.
Wielozadaniowość (ang. multitasking) to sposób wykonywania pracy lub codziennych obowiązków, który polega na łączeniu kilku zadań w tym samym czasie lub szybkim przełączaniu się między nimi. Wielozadaniowość często mylona jest z efektywnym zarządzaniem czasem (sobą w czasie), ale w rzeczywistości nie zawsze oznacza wyższą produktywność. Kluczową kwestią jest rodzaj łączonych zadań – proste czynności, takie jak chodzenie i słuchanie muzyki, można wykonywać równocześnie bez większego wysiłku. Natomiast gdy jedno z zadań wymaga pełnej uwagi i analizy, nasz mózg nie jest w stanie efektywnie dzielić zasobów między nimi.
Termin multitasking pojawił się w latach 60. XX wieku w kontekście informatycznym – odnosił się do komputerów, które mogły przetwarzać kilka procesów jednocześnie. W kontekście psychologii pojęcie zaczęło być analizowane pod koniec XX wieku, gdy naukowcy zaczęli badać wpływ coraz większej liczby bodźców na zdolność koncentracji. Jednym z pierwszych badaczy zajmujących się tym tematem był Harold Pashler, który wykazał, że mózg nie może wykonywać dwóch skomplikowanych zadań naraz – zamiast tego przełącza się między nimi, co prowadzi do strat czasowych i spadku efektywności.
Wielozadaniowość sprawia, że wykonywane zadania często tracą na jakości – nasza efektywność spada, a ryzyko błędów rośnie. Badania neurologiczne pokazują, że ludzki mózg nie jest przystosowany do jednoczesnego skupiania się na kilku wymagających uwagi czynnościach. W rzeczywistości to, co nazywamy multitaskingiem, jest jedynie szybkim przełączaniem się między zadaniami. Proces ten, zwany kosztem przełączania uwagi (switching cost), sprawia, że tracimy cenny czas i energię na ponowne skoncentrowanie się na danym działaniu. Natomiast eksperymenty przeprowadzone na Uniwersytecie Stanforda wykazały, że osoby, które regularnie angażują się w wielozadaniowe działania, mają większe trudności z filtrowaniem informacji, słabszą koncentrację oraz gorszą pamięć roboczą. Co więcej, ich mózgi są bardziej podatne na rozproszenia, co obniża ich zdolność do efektywnego przetwarzania danych.
Oczywiście, niektóre czynności mogą być wykonywane równocześnie, jeśli nie angażują tego samego rodzaju zasobów poznawczych – na przykład wspomniane już spacerowanie i słuchanie podcastu. Jednak jeśli próbujemy jednocześnie pisać e-maila i prowadzić rozmowę telefoniczną, nasza efektywność dramatycznie spada, a szansa na popełnienie błędów wzrasta.
Mówi się, że wielozadaniowość to klucz do większej produktywności. W rzeczywistości jednak nie wykonujemy kilku zadań naraz, a jedynie szybko przełączamy się między nimi. Nasz mózg nie jest w stanie w pełni skupić się na dwóch wymagających uwagi czynnościach jednocześnie. Im częściej przeskakujemy z jednego zadania na drugie, tym trudniej nam utrzymać koncentrację, a efektywność spada.
Czy to oznacza, że wielozadaniowość zawsze jest zła? Nie do końca. Wszystko zależy od tego, jakie czynności łączymy. Jeśli jednocześnie prowadzisz rozmowę telefoniczną i odpowiadasz na e-maila, prawdopodobnie popełnisz błędy albo nie zapamiętasz wszystkiego, co zostało powiedziane. Ale jeśli prasujesz koszulę i słuchasz podcastu, to zupełnie inna sytuacja – jedna czynność jest automatyczna, druga wymaga przetwarzania informacji. Dlatego warto świadomie dobierać zadania, które łączymy. Proste, rutynowe czynności mogą iść w parze, ale jeśli coś wymaga pełnego skupienia, lepiej poświęcić temu całą uwagę. Bo choć wydaje się, że robimy więcej, w rzeczywistości często kończy się to większą liczbą błędów i stratą czasu.
Naukowcy odkryli, że im częściej przerywamy zadania, tym krócej potrafimy się skoncentrować. Każde zerkanie na telefon, szybkie sprawdzenie wiadomości czy powiadomień osłabia naszą zdolność do głębokiego skupienia. Badania pokazują, że po każdej przerwie mózg potrzebuje od kilkunastu sekund do kilku minut, by wrócić na ten sam poziom koncentracji.
Załóżmy, że piszesz ważny raport i nagle dostajesz powiadomienie o promocji na buty. Sprawdzasz je, myślisz o tym przez chwilę, a potem wracasz do pracy. Brzmi jak drobnostka? Problem w tym, że w tym czasie twoja uwaga została „wyrwana” z zadania i zanim ponownie się w nie wciągniesz, twój mózg musi nadrobić stracony rytm. Każde takie zakłócenie to intruz, który niepostrzeżenie obniża twoją efektywność.
Dlatego warto świadomie eliminować rozpraszacze. Jeśli pracujesz nad czymś ważnym, wyłącz powiadomienia, odłóż telefon i zapewnij sobie jak najwięcej spokoju. Wielozadaniowość nie polega na dzieleniu uwagi, ale na jej umiejętnym zarządzaniu.
Żyjemy w czasach, w których ciągłe bycie online stało się normą. Smartfony pozwalają nam w każdej chwili sprawdzić wiadomości, śledzić wydarzenia czy przejrzeć media społecznościowe. Problem w tym, że dzieje się to kosztem naszej koncentracji – co kilka minut przeskakujemy między zadaniami, sprawdzając nowe treści, co sprawia, że rzadko jesteśmy w pełni skupieni.
Przyzwyczailiśmy się do tej dynamicznej rzeczywistości, ale czy zastanawiamy się, ile czasu faktycznie spędzamy na przeglądaniu social mediów? To, co miało być krótką chwilą relaksu, często zamienia się w mechaniczne przewijanie ekranu, a nasza uwaga jest stale rozproszona. Warto świadomie ograniczać te nawyki i zadbać o czas, w którym rzeczywiście skupiamy się na jednej czynności.
Czy jesteś wielozadaniowy? Sprawdź się w teście, tylko pamiętaj, że jest to test ogólny, a pogłębione badanie osobowości przy psychologicznych właściwości wykonujemy u odpowiedniego specjalisty.
TEST WIELOZADANIOWOŚĆ – KLIK FORMAT PDF
Tracy, Zjedz tę żabę! Wyd. MT Biznes
Aktualizacja artykułu 2025 r.
zdecydowanie jestem 🙂
U mnie różnie to bywa, ale na pewno jestem bardziej wielozadaniowa niż kiedyś 🙂