

Znajdziesz mnie tu

Czasem wystarczy jedno zdanie, żeby druga osoba poczuła się naprawdę usłyszana. Zobacz, jak działa parafraza w komunikacji i skorzystaj z darmowego zestawu ćwiczeń.
Rozmowy często nie psują się dlatego, że ludzie nie chcą się słuchać, ale dlatego, że za szybko reagują. Parafraza jest jedną z najprostszych umiejętności komunikacyjnych, która pomaga naprawdę zrozumieć drugą osobę i uporządkować rozmowę. Zwłaszcza w sytuacjach trudnych lub emocjonalnych. W tym artykule pokazuję, na czym polega parafraza w praktyce oraz udostępniam darmowy zestaw ćwiczeń do samodzielnej pracy.
Wiele rozmów kończy się poczuciem, że coś nie zagrało, chociaż obie strony były obecne i teoretycznie się słuchały. Ktoś mówi o tym, co dla niego ważne, a w odpowiedzi słyszy radę, ocenę albo pocieszenie, które zupełnie nie trafia w sedno. Dzieje się tak dlatego, że bardzo często słuchamy po to, żeby tylko zareagować! Nie po to, żeby naprawdę zrozumieć, co druga osoba próbuje nam przekazać.
Dobrym przykładem jest sytuacja, w której ktoś po ciężkim dniu mówi, że jest zmęczony i ma wszystkiego dość. Zamiast zatrzymania się przy tym doświadczeniu, pojawia się odpowiedź w stylu „przesadzasz” albo „musisz się lepiej zorganizować”. Intencja bywa dobra, jednak rozmówca dostaje sygnał, że jego emocje nie są tym, na czym warto się skupić. Właśnie w takich momentach rozmowy się rozmijają. Parafraza staje się więc prostym sposobem, żeby na chwilę zwolnić i sprawdzić, czy rzeczywiście rozumiemy to, co ktoś chce nam powiedzieć.
Parafraza często kojarzy się z mechanicznym powtarzaniem czyichś słów, dlatego wiele osób rezygnuje z niej, zanim w ogóle spróbuje. Tymczasem jej sens jest zupełnie inny. Chodzi o zatrzymanie się na chwilę i sprawdzenie, czy to, co usłyszeliśmy, rzeczywiście zgadza się z tym, co druga osoba miała na myśli. Parafraza nie jest pokazem umiejętności ani próbą bycia mądrzejszym w rozmowie, ale prostym sygnałem: słucham i chcę dobrze zrozumieć.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że parafraza jest jednym z elementów szerszej umiejętności, jaką jest aktywne słuchanie. W praktyce parafraza nie polega na powtarzaniu każdego zdania, ale na uchwyceniu tego, co w wypowiedzi było najważniejsze. To może być sens, emocja albo główna myśl, która się za nią kryje. Gdy zamiast sprawdzania pojawia się ocenianie albo ukryta rada, druga osoba szybko to wyczuwa i zamyka się w rozmowie. Dobrze postawiona parafraza nie kończy tematu, ale go otwiera, bo daje rozmówcy przestrzeń, by doprecyzować, potwierdzić albo powiedzieć: nie, chodziło mi o coś innego.

Kiedy w rozmowie pojawia się parafraza, bardzo często zmienia się dynamika relacji, a nie tylko jedno zdanie. Osoba, która czuje się dobrze zrozumiana, przestaje podnosić głos, tłumaczyć się na zapas albo bronić swojego stanowiska. Nie musi już walczyć o uwagę, ponieważ ma poczucie, że druga strona naprawdę podąża za tym, co mówi.
Widać to szczególnie w rozmowach trudnych albo emocjonalnych. Po dobrze postawionej parafrazie rozmówca często sam zaczyna porządkować myśli, doprecyzowuje to, co jest dla niego najważniejsze, a czasem nawet koryguje własne słowa. Zamiast eskalacji pojawia się większa klarowność, bo obie strony odnoszą się do tego samego sensu, a nie do własnych domysłów.
To, co istotne, parafraza nie oznacza zgody ani przyjęcia czyjegoś punktu widzenia. Można kogoś naprawdę usłyszeć i nadal mieć inne zdanie. Różnica polega na tym, że dalsza rozmowa opiera się wtedy na zrozumieniu, a nie na domyślaniu się intencji. I właśnie dlatego parafraza tak często staje się momentem przełomowym w relacjach, w których wcześniej rozmowy regularnie kończyły się napięciem lub poczuciem utknięcia.
Jednym z najczęstszych błędów jest parafraza, która w rzeczywistości nie jest sprawdzaniem zrozumienia, ale przemyconą oceną. Zamiast neutralnego odniesienia się do treści wypowiedzi pojawia się komentarz, który rozmówca odczytuje jako krytykę. Gdy ktoś słyszy: „czyli znowu dramatyzujesz, bo było ci trudno”, szybko traci ochotę na dalszą rozmowę, nawet jeśli forma na pierwszy rzut oka przypomina parafrazę.
Innym problemem jest parafraza z ukrytą radą. Często brzmi ona poprawnie, jednak w środku zawiera sugestię, co druga osoba powinna zrobić. Gdy ktoś mówi o zmęczeniu, a w odpowiedzi słyszy: „czyli jesteś zmęczony i najlepiej byłoby, gdybyś lepiej planował dzień”, uwaga natychmiast przesuwa się z rozumienia na ocenę skuteczności. Rozmówca czuje, że znowu musi się tłumaczyć albo bronić, zamiast po prostu zostać wysłuchanym.
Zdarza się też, że parafraza jest zbyt długa i zbyt skomplikowana. Wtedy rozmowa zaczyna kręcić się wokół osoby parafrazującej, a nie wokół tego, kto mówił jako pierwszy. Zamiast krótkiego sprawdzenia sensu pojawia się rozbudowane wyjaśnienie, które brzmi jak analiza albo interpretacja. W takiej sytuacji łatwo zgubić prostotę, która w parafrazie jest kluczowa.
Warto pamiętać, że dobra parafraza nie ma robić wrażenia ani brzmieć psychologicznie. Ma być wystarczająco prosta, żeby druga osoba mogła powiedzieć: tak, dokładnie o to mi chodziło albo nie, spróbuję powiedzieć to inaczej. Jeśli po parafrazie rozmowa się zamyka, to znak, że zamiast sprawdzania pojawiło się coś więcej.
W rozmowach z dziećmi i młodzieżą parafraza bywa szczególnie pomocna. Bardzo szybko pokazuje, czy dorosły naprawdę słucha, czy tylko reaguje z pozycji wiedzy i doświadczenia. Młodsi rozmówcy są wyjątkowo wrażliwi na fałsz i na język. On brzmi jak pouczanie, dlatego nawet dobrze dobrane słowa mogą zamknąć rozmowę, jeśli nie są osadzone w autentycznej ciekawości drugiej osoby.
Dobrze postawiona parafraza pomaga dziecku lub nastolatkowi uporządkować to, co przeżywa, zwłaszcza gdy emocje są silne i trudne do nazwania. Gdy ktoś słyszy spokojne sprawdzenie sensu, a nie ocenę, łatwiej mu doprecyzować myśl albo powiedzieć coś więcej. W praktyce często wystarcza jedno krótkie zdanie, które odnosi się do tego, co zostało powiedziane, zamiast długiego wyjaśniania czy moralizowania.
To, co zwykle nie działa, to parafrazy zabarwione ironią, bagatelizowaniem albo porównywaniem. Gdy dziecko słyszy, że jego problem jest „niczym w porównaniu z innymi”, a nastolatek, że „w tym wieku to normalne”, rozmowa bardzo szybko się kończy. Parafraza ma sens wtedy, gdy jest dostosowana do wieku i języka rozmówcy! Gdy zostawia mu przestrzeń na odpowiedź, a nie zamyka ją gotowym wnioskiem.
Parafraza nie jest czymś, co albo się umie, albo nie. To umiejętność, która rozwija się stopniowo, głównie wtedy, gdy zaczynamy świadomie zwalniać w rozmowie i dawać sobie prawo do sprawdzania, zamiast zgadywania. Nie chodzi o to, żeby parafrazować każdą wypowiedź, bo wtedy rozmowa szybko stałaby się nienaturalna i męcząca. Wystarczy kilka momentów, w których coś jest niejasne, emocjonalne albo naprawdę ważne.
Najlepiej ćwiczyć parafrazę w sytuacjach neutralnych, gdy stawka rozmowy nie jest wysoka. Może to być zwykła rozmowa o planach na weekend, o tym, co wydarzyło się w pracy albo o drobnym nieporozumieniu w domu. Im prostszy kontekst, tym łatwiej skupić się na samym sprawdzaniu sensu, a nie na obronie własnego stanowiska. Z czasem parafraza zaczyna pojawiać się coraz bardziej naturalnie, bez poczucia, że stosuje się jakąś technikę.
Dobrym wsparciem w uczeniu się parafrazy są krótkie ćwiczenia, które pozwalają zobaczyć różnicę między reagowaniem a słuchaniem. Praca na przykładach, zamienianie ocen na sprawdzanie sensu oraz przyglądanie się własnym automatycznym odpowiedziom pomaga budować większą uważność w rozmowie. Właśnie dlatego przygotowałam zestaw prostych ćwiczeń, które można wykorzystywać zarówno w pracy z dorosłymi, jak i z młodzieżą oraz dziećmi. W domu, w szkole i podczas zajęć rozwojowych.
Parafraza jest jednym z elementów uważnej komunikacji, ale nie funkcjonuje w oderwaniu od innych umiejętności. Jeśli masz ochotę przyjrzeć się tematowi słuchania szerzej sięgnij do innych artykułów dostępnych na blogu. Warto zacząć od tekstu „Czy potrafisz słuchać aktywnie? 5 technik + test”, który porządkuje podstawy aktywnego słuchania i pozwala sprawdzić własne nawyki w rozmowie. Dobrym uzupełnieniem jest również artykuł „Model czterech uszu”, pokazujący, jak różnie mogą być odbierane te same słowa i dlaczego w komunikacji tak łatwo o nieporozumienia, nawet przy dobrych intencjach.